30 lip 2013

Monster High: Upiorna szkoła - Lisi Harrison

Tytuł: Monster High: Upiorna szkoła
Seria: Monster High
Autor: Lisi Harrison
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 275
Ocena: 4.5/6
Nie bądź jak inni - wyróżniaj się z tłumu!

Każdy z nasz na pewno dobrze wie, jak w dzisiejszych czasach trudno jest być oryginalny. Nie chodzi o to, że nasza wyobraźnia się wyczerpała, bo to chyba nie nastąpi nigdy. Przynajmniej mam taką nadzieję. Nie wyobraźnia jest tu problem, a inni ludzie. Zwracamy teraz bardzo dużą uwagę na opinię innych i często tłamsimy w sobie nasze prawdziwe ja. Boimy się "krzywego" spojrzenia innych członków społeczeństwa, boimy się być kolorowi, oryginalni, indywidualni. Wolimy wtapiać się w tłum i nie zwracać na siebie uwagi, bo tak jest nam wygodniej. Ale jak od każdej reguł, tak i od tej są pewne wyjątki.

Merston High to zwyczajna szkoła... Nie, wróć. To nie jest zwyczajna szkoła. Tutaj z normalnymi uczniami mieszają się potwory, które pod warstwą makijażu i ubrań kryją swoje prawdziwe oblicze. Ale spokojnie, te potwory są niegroźne. Niejednokrotnie są milsze i bardziej tolerancyjne od normalsów, których jakby nie było w szkole jest większość. A te przemiłe... stwory po prostu chcą przestać się ukrywać. Czy to źle, że chcą pokazać innym swoją naturę? I uwierzcie, nie jest ona taka, jaką przedstawiają horrory, Tutaj wampir nie wpije się w Twoją szyję. Ten wampir chce po prostu normalnie żyć.

 Pamiętacie może, jak recenzowałam drugą część z serii Monster High? Było to książka pod tytułem Upiór z sąsiedztwa . Nie przejmowałam się kolejnością w jakiej będę czytać poszczególne części, bo są one od siebie całkowicie niezależne. Co prawda, w drugim tomie są wzmianki na temat pierwszej części i tego co się w niej działo, ale nie przeszkadza nam to w zrozumieniu dziejących się wydarzeń.

Seria Monster High jest przeznaczona głównie dla nastolatek, tak do czternastego - piętnastego roku życia. Oczywiście są to moje odczucia po zapoznaniu się z książką. Bo to już wolna wola każdego z Was, czy będziecie chcieli po tę książkę sięgnąć.
Tak jak mówiłam, książki te są skierowane głównie do tych młodszych dziewczyn, ale tez takich, które potrafią już czytać i rozumieją o co w książce chodzi. Bo wbrew pozorom książka ta niesie w sobie pewien subtelny przekaz. Mianowicie, chodzi o tolerancję. Oczywiście na co dzień nie chodzą z nami do szkół potwory (chociaż, kto wie?), ale jest ukazanie problemu w sposób zrozumiały dla młodego Czytelnika. Bo wydaje mi się, że lepiej zrozumie on problem tolerancji wytłumaczony na przyjaznych potworach, aniżeli zostanie mu ten problem przedstawiony "po dorosłemu".

Całość jest przyjemna i łatwa w odbiorze. Bez większego problemu zrozumiemy fabułę książki i szybko się w nią wciągniemy. To, że książka napisana jest prostym, klarownym językiem dodatkowo wspomaga nasz komfort czytania.
Jest to lektura niezobowiązująca nas do większego wysiłku. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Jeden, góra dwa, wieczory i już jesteśmy po lekturze.
Warto również wspomnieć, że na podstawie książek powstałą również bajka. 
Mogę polecić tę książkę wszystkim zainteresowanym. Miło spędziłam czas z potworami z Monster High.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

29 lip 2013

Polubić poniedziałki, czyli Drrim dyskutuje: Eutanazja.

Polubić poniedziałki, czyli Drrim dyskutuje - cykl cotygodniowych dyskusji, które mają na celu poznanie opinii innych na dany temat.
Nie przeklinamy, wypowiadamy się na dany temat, szanujemy innych uczestników dyskusji.
Jasne? No to zaczynamy.




Eutanazja

Eutanazja. Temat trudny i kontrowersyjny. Zdaję sobie z tego sprawę i nie piszę tego posta, żeby się z kimś wykłócać i przekonywać do swoich racji. Nie, mimo że temat jest kontrowersyjny, to ja i tak chcę poznać Wasze zdanie, bo takie tematy również trzeba poruszać, prawda? Świat nie jest różowy, a ja jestem ciekawska.

Eutanazja - przyspieszenie lub niezapobieganie śmierci w celu skrócenia cierpień chorego człowieka. Czasami eutanazję określa się jako rodzaj zabójstwa. Można też ją zdefiniować jako działanie występujące zawsze za zgodą umierającej osoby. (wikipedia)

Już wiecie, co to jest eutanazja, tak? Dobrze, w takim razie przechodzimy do prawidłowej treści.
Pewnie nie jeden/jedna z Was, słyszał/słyszała różne polityczne dyskusje, czy też wypowiedzi duchownych, bo Kościół odgrywa tu znaczącą rolę, na temat tego karalnego w naszym kraju czynu. 
Zdania są podzielona: jedni ą za, a drudzy przeciw temu zabiegowi. A jakie jest moje zdanie? Wasze zdanie? Jakie ą argumenty przemawiające za zdaniem każdego z nas?

Ja jestem za eutanazją. Pewnie znajdzie się ktoś, kto może teraz źle o mnie pomyśleć, ale ja jedynie pragnę podzielić się swoim zdanie, a nie kogoś denerwować.
Tak jak mówiłam - jestem za eutanazją. Dlaczego? Uważam, że każdy ma prawo żyć godnie, a jeśli wie, że już nie wyjdzie z ciężkiej choroby, czy chce ukrócić swoje cierpienia, ma również prawo poprosić kogoś o dokonania na nim eutanazji. Jest to wolna wola każdego człowieka, nikt mu tego nie nakazuje. Można to uznać za ostatnią wolę, którą należy spełniać. Rozumiem obiekcje, które może mieć osoba, mająca zdanie odmienne od mojego. Rozumiem dlaczego. Ludzie wierzący, uważają, że jest to grzech i marnowanie daru otrzymanego od Boga. Ale czy Bóg nie dał nam także wolnej woli? 
Rozumiem ludzi, którzy wciąż mają nadzieję na powrót chorego do zdrowia. Rozumiem ludzi, którzy nie chcą mieć wyrzutów sumienia. Rozumiem to wszystko. Ale pomyślcie, co myśli i czuje osoba, będąca praktycznie warzywem? Co myśli i czuje osoba umierająca długo i boleśnie? Czy chciałaby tak cierpieć? Czy chciałaby, żeby w takim stanie widzieli ją bliscy?  

Nie mogę Wam teraz powiedzieć, czy dokonałabym eutanazji na kimś bliskim. W tej chwili, w tym momencie. Takiej decyzji nigdy nie podejmowałam i mam nadzieję nigdy jej nie podejmować. Nikomu tego nie życzę. Myślę jednak, że spełniłabym ostatnią wolę osoby, którą kocham. 

Zapraszam do dyskusji! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...